Blog

Ciemna strona mocy.

Dzień dobry 🙂

Każdy z nas ma w sobie części, których nie chcemy widzieć. Te, które nie pasują do tego obrazu samych siebie jaki chcemy mieć. Mogą to być emocje, takie jak złość, zazdrość, czy lęk, ale czasem nawet pozytywne cechy, jak pewność siebie (bo może nam się kojarzyć z zarozumialstwem, czy arogancją) czy wrażliwość (nie chcemy być słabi). Te ukryte aspekty naszej osobowości nazywamy cieniem. To właśnie te emocje, które wypieramy, kształtują nasze życie w sposób, którego często nie jesteśmy świadomi.

Czym jest cień?

Pojęcie cienia zostało wprowadzone przez Carla Junga. Według niego cień to ta część nas, którą odrzucamy i do której nie chcemy przyznać. Może to być zarówno coś, co uważamy za „złe” (złość, zazdrość), jak i pozytywne cechy (pewność siebie), które chowamy, bo wydają się niezgodne z obrazem, który staramy się stworzyć.

Przykład? Ktoś, kto zawsze stara się być miły i unika konfliktów, może tłumić swoją złość. Zamiast jednak zniknąć, ta złość gromadzi się w cieniu, a gdy znajdzie ujście, wybucha w nieoczekiwanych momentach. Podobnie może być z pewnością siebie – ktoś, kto uważa, że pewność siebie to arogancja, może ukrywać tę cechę, a przez to sabotować swoje własne działania.

Jak powstaje cień?

Cień zaczyna się tworzyć już we wczesnym dzieciństwie. Kiedy jesteśmy mali, wyrażamy nasze emocje swobodnie – krzyczymy, gdy się złościmy śmiejemy się głośno, gdy jest nam wesoło. Jednak w miarę jak dorastamy, zaczynamy dostosowywać się do oczekiwań innych. Słyszymy: „Chłopcy nie płaczą”, „Dziewczynki się nie złoszczą”, „Nie śmiej się tak głośno”. Z czasem uczymy się, że pewne emocje i zachowania są „niewłaściwe” i chowamy je w cień, aby być akceptowanymi.

Cień to nie tylko negatywne cechy, ale też te, które nie pasują do wizerunku, który staramy się budować. Na przykład, jeśli ktoś jest bardzo wrażliwy, ale słyszał, że „wrażliwość to słabość”, może tę cechę ukrywać. Albo ktoś, kto kocha tworzyć, może uważać, że to strata czasu, bo zawsze był chwalony za bardziej praktyczne podejście.

Dlaczego cień jest ważny?

Ukrywanie emocji i cech w cieniu nie sprawia, że one znikają. Wręcz przeciwnie – te uczucia i pragnienia nadal istnieją i często przejmują kontrolę nad naszym życiem, choć nieświadomie. To jak próba wciskania piłki pod wodę – im mocniej ją naciskasz, tym silniej wybucha, kiedy w końcu wypłynie na powierzchnię.

Na przykład, osoba, która tłumi złość, może wybuchnąć w najmniej oczekiwanych momentach. Tłumienie emocji prowadzi też do napięcia w ciele i do różnych problemów zdrowotnych.

Praca z cieniem – jak zacząć?

Praca z cieniem to proces, który polega na świadomym przyglądaniu się swoim emocjom i zrachowaniom, aby odkryć, co chowamy przed sobą. To konfrontacja z tymi częściami siebie, których nie chcemy widzieć, ale które mogą stać się naszą siłą, jeśli je zrozumiemy i zaakceptujemy.

Proste techniki pracy z cieniem:

Medytacja: Praktyka medytacji i bycia w ciszy może pomóc zrozumieć głębiej, co w sobie tłumimy. To przestrzeń do spotkania się z cieniem w spokojny sposób.

Zadawaj sobie pytania: Zastanów się, co cię irytuje u innych ludzi. Jakie cechy wywołują w tobie negatywne emocje? To może być wskazówka, co sam tłumisz w sobie.

Świadoma refleksja: Obserwuj swoje emocje, zwłaszcza te trudne – złość, smutek, zazdrość. Zadaj sobie pytanie: Dlaczego to czuję? Co za tym stoi? Pozwól sobie na odpowiedź.

Praca z cieniem to nie tylko praca nad trudnymi emocjami – to droga do większej autentyczności i wewnętrznej wolności. Odkrywając to, co ukryte, przestajemy walczyć z samym sobą. Zyskujemy lekkość i moc, której wcześniej nie znaliśmy. Pamiętaj, że cień to nie wróg – to część ciebie, która czeka, byś ją zauważył i zrozumiał.

To jak gotowa, by odkryć swój cień?

Buziaki :*

Kasia

Niewidzialne łańcuchy, czyli jak samoocena może nas ograniczać.

Hejka

Samoocena to jeden z kluczowych elementów, który wpływa na to, jak się czujemy i jak radzimy sobie w życiu. To nasze zdanie o sobie, wyrobione na podstawie tego, co o sobie wiemy – lub co nam się wydaje, że wiemy. Samoocena może nam dodawać skrzydeł, ale też potrafi nas skutecznie zablokować i zatrzymać w miejscu.

Skąd bierze się nasza samoocena?

Nasza samoocena kształtuje się przez całe życie. Wpływa na nią wiele czynników, takich jak:

Sukcesy i porażki: Nasze doświadczenia zawodowe i osobiste również wpływają na to, jak siebie oceniamy. Jeśli odczuwamy porażki jako dowód naszej „niewystarczalności”, może to prowadzić do sabotowania siebie i rezygnacji z marzeń.

Opinie innych: W dzieciństwie słowa rodziców, nauczycieli czy rówieśników mogą znacząco wpłynąć na to, jak siebie postrzegamy. Jeśli słyszeliśmy głównie krytykę, mogło to wpłynąć na budowanie niskiej samooceny.

Porównywanie się z innymi: Szkoła, media, social media – wszystko to narzuca pewne standardy, które często próbujemy spełnić. Porównujemy się do innych, co często prowadzi do frustracji i wątpliwości na temat naszej wartości.

Jak niski poziom samooceny wpływa na nasze życie?

Osoby z niską samooceną często same ograniczają swoje możliwości. Rezygnują z wyzwań, które mogą przynieść radość i spełnienie, z obawy przed porażką. Boją się wyjść ze swojej strefy komfortu, myśląc: „To nie dla mnie”, „Nie nadaję się”. Nawet jeśli próbują, każda przeszkoda potrafi ich zniechęcić i utwierdzić w przekonaniu, że nie są wystarczająco dobre.

Znam to z własnego doświadczenia. Miałam w życiu wiele cudnych, wspaniałych pomysłów, ale też takie zdanie o sobie, że to nie dla mnie, że nie jestem do tego odpowiednia. Dopiero praca, naprawdę ciężka praca nad samooceną pozwoliła mi zacząć realizować swoje marzenia.

Jak zacząć budować zdrową samoocenę?

Przestań się porównywać: Każdy z nas jest inny, ma własne unikalne talenty i ścieżki. Porównywanie się do innych prowadzi donikąd. Skup się na sobie, na tym ci lubisz, na tym co sprawia Ci przyjemność, na tym co jest dla Ciebie łatwe.

Zmieniaj swoje myśli: Kiedy zauważysz, że w Twojej głowie pojawiają się negatywne myśli, spróbuj je zakwestionować. Zamiast „Nie dam rady” pomyśl: „Spróbuję, a jeśli się nie uda, to wyciągnę z tego lekcję”.

Ćwicz samowspółczucie: Traktuj siebie tak, jak traktowałabyś bliską przyjaciółkę. Gdy popełnisz błąd, zamiast się krytykować, zastanów się, jak możesz siebie wspierać. Pamiętaj, że każdemu zdarzają się trudne dni, a błędy są naturalnym elementem rozwoju.

Nie bierz wszystkiego do siebie: Świat nie kręci się wokół nas. Jeśli ktoś nie ma czasu na rozmowę, to nie oznacza, że coś jest z Tobą nie tak. Czasami warto zachować dystans i pamiętać, że inni mogą mieć swoje powody, które nie mają nic wspólnego z Tobą.

Jak zmiana samooceny może wpłynąć na Twoje życie?

Kiedy zaczynasz zmieniać swoje myślenie o sobie, zauważysz, że relacje z innymi stają się zdrowsze, a Ty zyskujesz więcej pewności siebie. Przykład jednej z moich klientek pokazuje, jak ważna jest praca nad samooceną.

Pamiętam historię jednej z moich klientek, nazwijmy ją Magda. Kiedy zaczynałyśmy pracować razem, Magda czuła się wiecznie „piątym kołem u wozu” w każdej grupie. Zawsze starała się dopasować do oczekiwań innych, bo była przekonana, że tylko wtedy zostanie zaakceptowana. W pracy przyjmowała każdą krytykę jako dowód swojej niekompetencji, a po każdym niepowodzeniu czuła się coraz bardziej zniechęcona. Była przekonana, że inni są lepsi, a ona po prostu „nie ma tego czegoś”.

Podczas naszej pracy Magda zaczęła odkrywać, co jest w niej wyjątkowego. Stopniowo nauczyła się dostrzegać swoje mocne strony i zaczęła zmieniać sposób, w jaki myślała o sobie. Zrozumiała, że nie musi spełniać oczekiwań innych, by zasługiwać na szacunek i akceptację.

Efekty? Magda zaczęła tworzyć autentyczne relacje, w których czuła się swobodnie. W pracy przestała bać się krytyki i zaczęła przyjmować ją jako okazję do rozwoju, a nie potwierdzenie swoich lęków. W końcu zaczęła działać odważniej – aplikowała o nowe stanowisko i otrzymała awans, czego wcześniej nigdy by się nie odważyła spróbować.

Zmiana jej samooceny pozwoliła jej żyć pełniej, działać z większą pewnością siebie i nie bać się porażek. To pokazuje, jak wielki wpływ na nasze życie może mieć zmiana tego, jak postrzegamy siebie.

Czas przestać się ograniczać

Życie jest zbyt krótkie, jeść niedobre jedzenie, oglądać kiepskie filmy i by tkwić w pułapce własnych przekonań o sobie. Każdy z nas ma w sobie potencjał do spełniania swoich marzeń i działania z pasją. To, co nas często blokuje, to właśnie niska samoocena. Dlatego warto zacząć pracować nad tym, jak myślimy o sobie, być dla siebie życzliwym i odważnie stawiać kroki w kierunku spełnienia.

Pamiętaj, że jesteś wyjątkowa i masz w sobie mnóstwo wartości. Warto to odkryć i zacząć żyć pełnią życia!

Buziaki :*

Kasia

W pułapce myśli: jak radzić sobie z wewnętrznym hałasem

Witam

Pamiętam pewną sytuację z przeszłości, która do dzisiaj jest dla mnie świetnym przykładem na to, jak nasze myśli mogą kształtować nasze doświadczenia. Na początku mojej relacji z ówczesnym chłopakiem, złościłam się, gdy nie odbierał ode mnie telefonu. Nie rzucałam co prawda talerzami, ale w mojej głowie toczył się prawdziwy huragan. Pojawiały się tysiące myśli, których tutaj nie będą przytaczać, bo nie wypada:). W każdym razie wymyślałam mnóstwo przeróżnych scenariuszy, z których każdy pogłębiał moje rozdrażnienie i stres, a to wszystko na podstawie sytuacji, która nie miała żadnych realnych podstaw.

Przypomniałam sobie tę historię, bo podobną sytuację opisała mi moja klientka. Temat, który poruszyłyśmy, dotyczył trudności w radzeniu sobie z własnymi myślami i emocjami. Zastanówmy się więc razem: dlaczego to nasze myśli tak często wywołują w nas niepotrzebny stres?

Jak myśli wpływają na nasze postrzeganie rzeczywistości?

W moim przypadku owe obawy i scenariusze, które tworzyłam w głowie, nie miały żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości. Na szczęście, mój chłopak podchodził do mojej kreatywności z dystansem, a dziś jesteśmy małżeństwem od nastu lat.

Podobnie było z inną klientką, która opowiedziała mi o napiętej sytuacji w pracy z koleżanką z innego działu. Nie doszło tam do jawnego konfliktu – cała sytuacja opierała się na interpretacji motywów koleżanki. Klientka doszukiwała się w jej działaniach celowej złośliwości, choć mogło to być zwykłe nieporozumienie. Jednak taka interpretacja sprawiła, że praca stała się dla niej miejscem gdzie nie chciała przychodzić.

Schematy myślowe i ich wpływ na nasze życie

Nasze myśli mają ogromną moc i to taką z jakiej czasem nie zdajemy sobie sprawy. Są w stanie tworzyć w naszych głowach scenariusze, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Nasz mózg jednak nie wie co jest prawdą, a co nie. Przeżywamy więc te sytuacje tak jakby były prawdziwe, a to powoduje stres, lęk czy frustracje.

Często działamy według pewnych schematów myślowych, które kształtują nasze postrzeganie świata. Wyobraź sobie, że idziesz przez łąkę pełną wysokiej trawy. Są na niej wydeptane ścieżki, którymi łatwiej jest się poruszać. Podobnie jest z naszymi myślami – łatwiej nam podążać starymi, utartymi ścieżkami. Aby jednak zmienić nasze reakcje, musimy wydeptać nowe drogi, co wymaga pracy i odwagi.

Jak zmienić swoje myśli?

Złap negatywną myśl – Kiedy zauważysz, że pojawia się w Twojej głowie negatywna myśl i zatrzymaj się. Może to być myśl typu: „Nie uda mi się”, „Nie dam rady”, „Jestem do niczego” lub „Znowu mi nie wyjdzie”.

Zakwestionuj ją – Zastanów się, czy ta myśl na pewno jest prawdziwa. Jakie masz dowody, że to się wydarzy? Zapytaj siebie: „Czy to jest fakt, czy to tylko moje założenie?”

Zmień myśl na wspierającą – Spróbuj zamienić negatywną myśl na bardziej wspierającą i realistyczną. Na przykład: „Mogę się tego nauczyć”, „Zrobię to najlepiej, jak potrafię” albo „Mam prawo popełniać błędy, to część procesu”.

Działaj – Gdy zmienisz myśl, skup się na działaniu. Wiem, że się boisz, ale zamiast blokować się tych lękiem, spróbuj działać mimo niego i wykonać pierwszy krok. Bardzo często jest tak, że jak wykonasz pierwszy krok zobaczysz, że to nic strasznego i dużo łatwiej Ci będzie wykonać następne.

Dlaczego warto zmieniać nawyki myślowe?

Negatywne myśli i stres mogą prowadzić do problemów zdrowotnych, takich jak bóle głowy, problemy z trawieniem czy nawet choroby serca. Długotrwały stres osłabia nasz układ odpornościowy, a nasze ciało wciąż pozostaje w stanie gotowości do walki lub ucieczki, nawet gdy zagrożenie jest tylko wytworem naszych myśli.

Nawyki myślowe wpływają także na nasze relacje z innymi. Jeśli ciągle krytykujemy siebie, łatwo przenosimy ten wzorzec na innych. To może prowadzić do konfliktów i trudności w relacjach.

Podsumowanie

Każda nasza myśl może wpływać na to, jak postrzegamy siebie, innych i otaczający nas świat. Zapytaj siebie jak być chciała żeby wyglądało Twoje życie, a potem zamiast utartych schematów, które Cię blokują, spróbuj popracować nad nowymi, bardziej wspierającymi. Warto być świadomym swoich myśli i świadomie wybierać te, które będą nas wspierać w dążeniu do szczęścia, równowagi i do tej prawdziwej radości.

Jesteśmy w kontakcie 🙂

Kasia

Twój umysł jest polem bitwy, czyli o krytyku wewnętrznym.

Cześć

Czy zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego dwie osoby o podobnych talentach i predyspozycjach mogą prowadzić tak różne życie? Jedna z nich śmiało podejmuje wyzwania, cieszy się sukcesami i wyciąga wnioski z porażek, podczas gdy druga unika ryzyka, bojąc się, że nic jej nie wyjdzie. Co je różni? Jednym z czynników może być relacja z wewnętrznym krytykiem. Dziś zagłębimy się w ten temat i odkryjemy, jak możemy sobie z nim radzić.

Kim jest Wewnętrzny Krytyk?

Wewnętrzny krytyk to ten niechciany głos w naszej głowie, który krytykuje, ocenia i rzuca nam kłody pod nogi. Można go porównać do nieproszonego gościa, który przychodzi w obłoconych butach, siada na naszej kanapie i zaczyna mówić podłe rzeczy. Przypomnij sobie moment, kiedy coś poszło nie tak – może wykipiało Ci mleko, a może popełniłaś błąd w pracy. Jakie słowa wtedy słyszysz w swojej głowie? Czy jest to coś w stylu „Ale z Ciebie nieudacznica, nawet mleka nie umiesz ugotować”? Im poważniejsza sytuacja, tym donośniejszy staje się ten głos.

Jak działa Wewnętrzny Krytyk?

Krytyk wewnętrzny jest szczególnie okrutny w dziedzinach, które są dla nas ważne. Jeśli kochasz śpiewać, będzie mówił, że śpiewasz fatalnie. Jeśli tworzysz biżuterię, krytyk przekona Cię, że Twoje prace są beznadziejne i nikt ich nie chce. Jego celem jest podkopanie Twojej pewności siebie i zniechęcenie do podejmowania działań.

Jakie są skutki działania Wewnętrznego Krytyka?

Negatywne słowa krytyka mogą nas zatrzymać w miejscu. Marzymy o czymś, ale nasze myśli mówią nam „stop”. Boimy się wystąpić publicznie, pokazać swoje prace, czy podjąć się nowego wyzwania, ponieważ w głowie słyszymy, że nie damy rady. Krytyk może przekonywać nas, że lepiej jest nic nie robić, bo to bezpieczniejsze.

Jak rozpoznać źródła Wewnętrznego Krytyka?

Wewnętrzny krytyk najczęściej jest zlepkiem słów i zdań, które słyszeliśmy w dzieciństwie od rodziców, nauczycieli czy rówieśników. Słowa krytyki, porównania do innych i negatywne reakcje na nasze błędy kształtują nasz wewnętrzny głos. Rodzice często nieświadomie wzmacniają tego krytyka, starając się nas motywować. Słysząc „Zobacz, jak Dorotka pięknie rysuje” czy „Bierz przykład ze swojej siostry”, zaczynamy porównywać się z innymi i kształtujemy w sobie przekonanie, że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy.

Jak radzić sobie z Wewnętrznym Krytykiem?

Pierwszym krokiem do zmiany jest rozpoznanie schematów myślowych krytyka. Zrozumienie, że ten głos nie chce nas zniszczyć – tylko nas chronić, choć w nieodpowiedni sposób – może być przełomowe. Próba zagłuszenia krytyka tylko pogorszy sytuację. Zamiast tego, możemy nauczyć się przekształcać jego negatywne słowa w bardziej wspierające komunikaty.

Korzyści z Pracy nad Wewnętrznym Krytykiem:

1. Zwiększona pewność siebie: Zrozumienie i praca nad wewnętrznym krytykiem pomaga budować zdrową pewność siebie.

2. Lepsze relacje: Gdy przestaniemy negatywnie oceniać siebie, nasze relacje z innymi również się poprawią.

3. Większa otwartość na wyzwania: Pokonanie wewnętrznego krytyka sprawia, że stajemy się bardziej otwarci na nowe wyzwania i możliwości.

4. Spełnienie zawodowe: Przestajemy bać się zmian i nowych wyzwań, co otwiera przed nami nowe ścieżki kariery.

Moja historia z Wewnętrznym Krytykiem

Wiem, jak destrukcyjny potrafi być wewnętrzny krytyk, ponieważ sama przez to przechodziłam. Często słyszałam w głowie głos, który mówił mi, że nie dam rady, że sobie nie poradzę. To hamowało mnie przed podejmowaniem wielu działań. Jednak nauczyłam się rozpoznawać te schematy i pracować nad nimi, co pozwoliło mi zyskać pewność siebie i znaleźć odwagę do realizowania marzeń.

Moja Misja

Moim celem jest pomóc kobietom zrozumieć i pokonać tego typka. Chcę, aby każda z Was mogła uwierzyć w siebie i realizować swoje marzenia bez obawy. Wiem, że jest to możliwe, ponieważ sama przeszłam tę drogę.

Jeśli masz pytania lub potrzebujesz wsparcia, napisz do mnie.

Jesteśmy w kontakcie 🙂

Kasia

Przegrzane głowy, czyli overthinking.

Bezkrytyczna

Cześć

Dzisiaj poruszymy temat, który dotyczy wielu z nas. Overthinking, czyli nadmierna analiza, to zjawisko, które może zablokować nas w działaniu i sprawić, że utkniemy w martwym punkcie.

Czym overthinkig nie jest

Nadmierna analiza to nie to samo, co intensywne myślenie prowadzące do działania. Kiedy myślimy, analizujemy, a potem podejmujemy decyzje i działamy, to jest świetne! Dzięki temu nasza cywilizacja osiągnęła tak wiele. Jednak overthinking to coś zupełnie innego. To myślenie i analizowanie, które nie prowadzi do żadnych działań. W efekcie wciąż tkwimy w miejscu, rozkładając każdy problem na czynniki pierwsze, ale nigdy nie przechodzimy do działania.

Overthinking: Labirynt Myśli

Nadmierna analiza przypomina utknięcie w labiryncie, gdzie każda myśl prowadzi do ślepego zaułka. Badania pokazują, że ten problem dotyczy głównie kobiet i może prowadzić do depresji, bezczynności, uzależnień i problemów zdrowotnych. Martwimy się o przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, co może nas paraliżować.

Moja Historia z Overthinking

Przez wiele lat byłam mistrzynią overthinkingu. Martwiłam się, co inni o mnie myślą, czy zrobiłam coś źle, czy kogoś nie uraziłam. Budziłam się w nocy, analizując każdy drobiazg. Było to przerażające i przytłaczające. Wiele moich klientek miało ten sam problem, tracąc energię i siłę na bezowocne rozważania.

Jak Przerwać Cykl Nadmiernej Analizy

Jeśli zauważasz, że też wpadasz w pułapkę nadmiernej analizy, jest nadzieja. Wyjście z tego stanu jest możliwe, choć wymaga pracy i czasu. Oto kilka kroków, które mogą pomóc:

Zauważ Problem:

Świadomość, że zaczynasz w to wpadać, to pierwszy krok. Spójrz na siebie z życzliwością i samowspółczuciem. Traktuj siebie tak, jak traktowałabyś swoją najlepszą przyjaciółkę.

Medytacja:

To doskonałe narzędzie, które pomoże ci zauważać swoje myśli i nabrać do nich dystansu. Regularna medytacja pozwala na identyfikację i kontrolowanie swoich myśli.

Afirmacje:

Dobrze skonstruowane afirmacje mogą przerwać cykl negatywnego myślenia. Przykłady:

„Skupiam się na rozwiązaniach, nie na problemach.”

„Jestem w stanie poradzić sobie z wyzwaniami.”

„W każdej chwili jestem coraz bardziej świadoma swojego myślenia.”

Zidentyfikuj Przyczyny:

Zastanów się, co wywołuje nadmierną analizę. Może to być zmęczenie, przeciążenie obowiązkami, czy brak wyznaczonych granic. Zidentyfikowanie przyczyn pozwala na ich skuteczne rozwiązanie.

Inspirujące Cytaty

Na koniec cytat, które idealnie podsumowują temat:

Mark Twain: „Przeżyłem wiele lat i miałem wiele problemów, z których większość nigdy się nie wydarzyła.”

Pamiętaj, że zmiana nawyków myślowych to proces, który wymaga czasu i cierpliwości. Jednak warto podjąć ten wysiłek, aby uwolnić się od nadmiernej analizy i cieszyć się pełnią życia. Bycie uważnym na swoje myśli to milowy krok w dobrą stronę.

Moje Doświadczenie i Twoje Możliwości

Pracując z kobietami borykającymi się z nadmierną analizą, zrozumiałam, jak wielki wpływ ma to na nasze życie. Dzięki mojemu doświadczeniu i wiedzy, pomogłam wielu osobom uwolnić się od tego paraliżującego nawyku. Wierzę, że również Ty możesz to osiągnąć.

Jeśli masz pytania lub potrzebujesz wsparcia, napisz do mnie.

Jesteśmy w kontakcie 🙂

Kasia

Bezkrytyczna

Witam Cię w Świecie Bezkrytycznej,

Witam Cię w Świecie Bezkrytycznej.

W Świecie gdzie jesteś swoim największym sprzymierzeńcem.

W Świecie gdzie nie krytykujesz samej siebie.

W Świecie gdzie z lekkością realizujesz swoje cele

I odważnie spełniasz marzenia 🙂

Przewijanie do góry